Automatyczny defibrylator zewnętrzny jest urządzeniem odpornym i wykonanym tak, by niewiele czynników było mu w stanie zaszkodzić. Z założenia jest to sprzęt, który przez wiele tygodni, miesięcy, czy nawet lat powinien oczekiwać w stanie gotowości, by zostać użyty w tej jednej, decydującej chwili. Musi być więc niezawodny. Czego nie należy robić z AED, co mogłoby go uszkodzić lub utrudnić dostępność?

Oto osiem błędów w użytkowaniu AED

Poznaj błędy w eksploatacji automatycznego defibrylatora zewnętrznego, które mogą wpłynąć na jego żywotność i użyteczność w sytuacji nagłego zatrzymania krążenia.

Chowanie defibrylatora lub utrudnianie dostępu

Pierwszy, bardzo poważny błąd, można powiedzieć „grzech ciężki” właścicieli AED. Chodzi oczywiście o chowanie defibrylatora tak, by dostęp był utrudniony, np. w obiekcie, który jest otwarty tylko od godziny 10:00 do 16:00 lub w kantorku, do którego klucz ma tylko ochroniarz… niestety podobnych sytuacji jest wiele. Ogólnodostępny AED powinien być… ogólnodostępny. Po prostu.

Umieszczenie AED w bardzo nasłonecznionych miejscach

AED w nasłonecznionym miejscu, to błąd, o którym często się zapomina, zwłaszcza montując urządzenie w chłodniejszy dzień. Tymczasem latem, gdy promienie słoneczne mocno operują, lokalna temperatura może znacznie wzrosnąć. Na przegrzanie narażone są baterie i elektrody, a samo AED ma przeciętnie temperaturę graniczną 50°C. Dlatego wybierając miejsce na zawieszenie AED, warto przemyśleć lokalizację pod kątem nagrzewania się szafki. Przeczytaj też artykuł o szafkach do AED, w którym dokładniej opisaliśmy problem z nagrzewaniem się defibrylatora.

Niewłaściwe zamocowanie AED, grożące jego upadkiem

Automatyczny defibrylator zewnętrzny powinien być chroniony przed przypadkowymi uszkodzeniami mechanicznymi, zwłaszcza przed upadkami z wysokości. Dobra szafka na AED spełni funkcję ochronną. Musi być jednak solidnie zamocowana do ściany.

Nieprzestrzeganie terminów ważności akcesoriów

Ogromny błąd, który może skutkować zmniejszeniem efektywności AED. Przeterminowane elektrody lub baterie mogą nie być tak skuteczne, jak te w terminie przydatności, a rozładowana bateria to jednak z najgorszych rzeczy, które mogą się przytrafić w trakcie udzielania pierwszej pomocy. Na szczęście dzięki usłudze AEDcare taki scenariusz jest mało prawdopodobny.

Odkładnie do ponownego użycia zużytego i nieuzupełnionego sprzętu

Defibrylator został użyty, lecz elektrod nie wymieniono na nowe, a stan baterii nie został sprawdzony? To może skutkować tylko jednym – kolejne użycie AED będzie nieskuteczne Po skorzystaniu z AED należy go przygotować do ponownego użycia.

Przechowywanie z wyciągniętą baterią

Za ten błąd odpowiada nieprawidłowe rozumowanie, że AED z wyciągniętą baterią nie ulegnie rozładowaniu. Nie jest to prawdą! Brak zasilania sprawi, że niemożliwe będą wewnętrzne autotesty odpowiadające za sprawdzanie stanu urządzenia.

Otwieranie hermetycznie zamkniętych elektrod „żeby je sprawdzić”

Elektrody raz otwarte muszą zostać wymienione na nowe. Dzieje się tak, ponieważ pokrywa je specjalny żel ułatwiający przewodzenie prądu. Elektrody muszą być użyte zaraz po otwarciu lub zutylizowane, ponieważ po ich rozpakowaniu, żel z czasem wysycha. Zamykanie rozhermetyzowanego opakowania mija się z celem. Nigdy nie należy tego robić.

Zmiana miejsca przechowywania

Lokalizacja AED powinno być znane dla każdego w okolicy, warto też zgłosić takie miejsce do urzędu miasta, służb ratunkowych, dyspozytora CPR i oznaczyć je na mapie (np. Google Maps). Przenoszenie defibrylatora w inne miejsce powinno być ostatecznością i tylko w bardzo wyjątkowych sytuacjach. W takim przypadku warunkiem koniecznym musi być też ponowne poinformowanie o nowej lokalizacji. W przeciwnym razie dojdzie do sytuacji, w której wszyscy wiedzą, gdzie jest defibrylator… a tam go nie ma.

Zapamiętaj! Niepowielanie powyższych błędów oraz ogólne zachowanie standardów obsługi i ochrony defibrylatorów AED pozwoli wydłużyć czas ich funkcjonowania. To z kolei może mieć realne przełożenie na większą liczbę uratowanych ludzkich istnień!