Defibtech ARM jest urządzeniem wspierającym działania służb ratunkowych poprzez automatyzację ucisków klatki piersiowej w trakcie resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Czy urządzenie ma szansę odmienić sposób postępowania w RKO? Co musisz o nim wiedzieć jako strażak, ratownik medyczny lub inny członek systemu PRM?

Co to jest Defibtech ARM i jak działa?

Defibtech ARM nie jest pierwszym tego typu urządzeniem dostępnym na rynku. Przyrządy do mechanicznej kompresji klatki piersiowej są w użyciu już od kilku lat, natomiast każda kolejna generacja wprowadza ulepszenia. Początkowe modele były toporne, ciężkie, a ich bateria rozładowywała się w krótkim czasie. Defibtech ARM jest natomiast systemem pozbawionym problemów „wieku dziecięcego”, urządzeniem, które znacząco ułatwia pracę ratownikom. Jak to robi? W następujący sposób:

  • zapewnia najwyższą skuteczność i jakość kompresji klatki piersiowej,
  • gwarantuje stuprocentową powtarzalność, bez spadków na jakości kompresji,
  • jest prosty w użyciu i sterowaniu – by z niego skorzystać, nie trzeba uczyć się skomplikowanej obsługi,
  • jego akumulator zapewnia godzinę pracy,
  • jest zaprojektowany do wykonywania ucisków o charakterystyce zgodnej z wytycznymi ERC, czyli: na głębokość 5-6 cm i z częstotliwością 100-120 ucisków na minutę,
  • ma kilka trybów działania, które można zmieniać bez przerywania kompresji,
  • zapewnia możliwość łatwego transferu danych na komputer za pośrednictwem kabla USB.

Wsparcie dla służb ratunkowych

Każda akcja jest inna i mimo że standard postępowania zawsze jest ten sam, to sytuacja wymusza reagowanie oraz przystosowywanie działań do panujących warunków. Największym problemem jest brak wystarczającej liczby rąk do pomocy. Skuteczna akcja resuscytacyjna wymaga prowadzenia wielu czynności jednocześnie i zaangażowania minimum dwóch, a optymalnie przynajmniej trzech: jednej do wykonywania ucisków klatki piersiowej, drugiej do prowadzenia mechanicznej wentylacji, a trzeciej do obsługi defibrylatora. A to i tak mało, bo nieraz dochodzą do tego jeszcze inne czynności, na przykład konieczność założenia opatrunków, reagowania na zagrożenia, obserwacja okolic miejsca zdarzenia itd.

Automatyzacja pozwala na wykonywanie wielu czynności jednocześnie. Taka pomoc przydaje się zwłaszcza w trudnych warunkach poza ambulansem, gdzie liczy się każda para rąk. Stąd urządzenia do kompresji coraz częściej znajdują się na wyposażeniu ekip strażackich, ratowników górskich czy w zespołach ratownictwa medycznego.

Jak wygląda RKO z użyciem Defibtech ARM?

Działanie urządzenia Defibtech ARM jest proste – zakłada się je na klatkę piersiową poszkodowanego, a po ustawieniu parametrów przyrząd samoczynnie wykonuje uciski klatki piersiowej. Dzięki temu ratownicy są zwolnieni z tej czynności i mogą zająć się pozostałymi elementami RKO.

Komu polecamy urządzenia do kompresji KLP?

Każdy system usprawniający pracę ratowników i zwiększający szansę przeżycia osoby poszkodowanej jest wart uwagi. Nie jest to jednak urządzenie przeznaczone dla laików udzielających pierwszej pomocy, lecz dla ratowników posługujących się standardami przynajmniej kwalifikowanej PP, a więc dla:

  • strażaków OSP i PSP,
  • ratowników medycznych, zwłaszcza w zespołach 2-osobowych,
  • ratowników górskich TOPR i GOPR,
  • ratowników wodnych na basenach i na otwartych akwenach,
  • ratowników w służbach mundurowych.

Defibtech Lifeline ARM jest urządzeniem mobilnym, dostosowanym do warunków polowych, ale też do korzystania w ambulansie podczas jazdy do szpitala. Nawet godzina pracy na samej baterii, wysoka skuteczność kompresji klatki piersiowej, odporność na warunki atmosferyczne, a także możliwość ustawiania określonych parametrów sprawiają, że jest to urządzenie, które faktycznie wspiera działania służb ratunkowych.